piątek, 15 stycznia 2016

4.

Daria


- Natalia, pośpiesz się do cholery! - krzyknęła Maddie, wchodząc do kuchni, gdzie siedziałam od kilku minut już gotowa do wyjścia. - Jezu, ile można się szykować?
- Daj spokój, sama czasami nie jesteś lepsza.
- No wiem. - zaśmiałyśmy się, kiedy Nati weszła do pomieszczenia. - No nareszcie!
- Trzeba trochę czasu, żeby tak wyglądać. - brunetka wskazała rękami swój outfit, uśmiechając się, a Maddie przewróciła oczami.
- Dobra, chodźcie gwiazdy, pora zarobić trochę hajsu. - powiedziałam, kierując się do wyjścia z kluczykami do mojego białego ferrari w dłoni. Dziewczyny podążyły za mną i razem zeszłyśmy do podziemnego garażu, gdzie każda wsiadła do swojego auta. Wyjechałyśmy z terenu naszej posesji, oczywiście zamykając za sobą bramę. Jechałyśmy przez miasto, mając gdzieś przepisy czy ograniczenia prędkości. W końcu, kto odważy się nas zatrzymać? Na miejsce dzisiejszych wyścigów, czyli stare doki, dotarłyśmy punktualnie i jak zwykle zostałyśmy przywitane głośnymi wiwatami i oklaskami. Przywitałyśmy się z kilkoma znajomymi i zaczęłyśmy zbierać kasę od ochotników na wyścig. Obserwując teren z maski samochodu, zauważyłam nową dziewczynę ze szkoły. Czyżby umiała się ścigać? Cóż, przekonamy się.
- Czy to nie ta nowa dziewczyna ze szkoły? - powiedziała Natalia do Maddie, która przyjmowała od fioletowowłosej "wpisowe". 
- Taa, Jasmin. - brunetka pokiwała głową. - Jest całkiem spoko, dzisiaj na przerwie wciągałyśmy razem amfę.
- Tak, to łączy ludzi. - zaśmiałam się głośno, a dziewczyny mi zawtórowały. Chwilę później wsiadłam do mojego samochodu razem z Nati, która podała mi laptop z wyświetlonym obrazem z kamer ustawionych na trasie wyścigu. To jeden ze sposobów na werbowanie nowych członków do gangu. To, jak ktoś poradzi sobie na trasie i które miejsce zajmie może spowodować, że stanie się częścią wielkiego imperium bądź też nie. Usłyszałam pisk opon i gdy spojrzałam przez przednią szybę, zobaczyłam, że wyścig się rozpoczął. Uważnie obserwowałam obraz z kamer, zwracając coraz większą uwagę na tą całą Jasmin, prowadzącą czarnego Mustanga.
Za kółkiem radziła sobie świetnie, to muszę przyznać. Coś czuje, że wiem do kogo powędruje te 40.000$. Kilka, kilkanaście minut później "nowa" przejechała linię mety jako pierwsza. Ha, wiedziałam. Fioletowowłosa wysiadła z auta i podeszła do mnie po swoją nagrodę. 
- Gratulacje. - powiedziałam, kiedy Maddie dawała jej torbę z pieniędzmi.
- Dzięki. Nie to, żeby była jakaś konkurencja. - laska ma charakter, podoba mi się to. 
- Skoro tak mówisz. - wzruszyłam obojętnie ramionami. - Masz może ochotę się trochę zabawić?
- Proponujesz coś?
- Zawsze po wyścigach jeździmy do najlepszego klubu w mieście, "HEAVEN". Piszesz się? - Jasmin pokiwała energicznie głową, uśmiechając się. - Świetnie... Tak wogóle to jestem Daria, to Natalia, a Maddie już poznałaś.
- Tak, jestem Jasmin, ale mówcie mi Jas.
- Okej, skoro już się poznałyśmy to jedźmy się zabawić. - wraz z tymi słowami, wsiadłam do mojego samochodu, który zaraz odpaliłam i ruszyłam z piskiem opon w stronę wyjazdu z doków, a dziewczyny za mną.

***
Weszłyśmy do klubu i niemal od razu wszystkie spojrzenia, powędrowały na naszą czwórkę. Przechodząc obok imprezowiczów, uśmiechałam się czarująco do niektórych przystojniaków, którzy wpadli mi w oko. To nic, że połowa z nich miała dziewczyny. Źadna z nich nie dorasta mi do pięt. Wracając. Zajęłyśmy miejsca w naszej loży VIP, gdzie już czekało mnóstwo alkoholu. 
- Zawsze tak jest? - zapytała Jas, mając na myśli "dyskretne" gapienie się na nas.
- Tak! - pokiwałam głową. 
- Dziewczyny, ja idę tańczyć! - krzyknęła Natalia, żebyśmy ją usłyszały przez głośną muzykę. 
- Chodźmy wszystkie! - spojrzałam pytająco na Maddie i Jas, które pokiwały głowami. Wypiłyśmy kolejkę i ruszyłyśmy na parkiet. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz